Skip to main content

„W co wierzymy” – najnowsza książka Fultona J. Sheena już wkrótce w sprzedaży!


Jest już zapowiedź najnowszej książki abp. Fultona J. Sheena w moim przekładzie. Publikacja będzie nosiła po polsku tytuł W co wierzymy. Sam arcybiskup nazwał ją w tekście „encyklopedią” i faktycznie można ją czytać na wyrywki, by dowiedzieć się na przykład, czym są sakramenty albo co to są cuda, albo jaka jest nauka Kościoła o aniołach itp., itd. Moim zdaniem można też tę książkę określić jako „Mini wykłady o maxi sprawach”, by zapożyczyć tytuł od polskiego autora, gdyż faktycznie jest to zbiór krótkich tekstów o sprawach, które są istotne dla naszego życia, dla naszych relacji z bliźnimi i ze światem. Na przykład Sheen swoją „encyklopedię” zaczyna od fundamentalnego pytania o sens życia. Stąd książka nie jest przeznaczona jedynie dla katolików. Po tę publikację powinien sięgnąć tak naprawdę każdy, komu poważna refleksja nad życiem nie jest obca. Mogłaby ona nosić równie dobrze dziś prowokujący i jednoznacznie brzmiący tytuł „Twoje życie ma sens”.

W oryginale książka w rzeczywistości stanowiła serię nagrań, noszących podobny tytuł do cyklu telewizyjnego „Warto żyć”, jednak nagrania te nie miały z tym cyklem żadnego związku poza osobą autora. Nagrania zostały spisane i wydane w formie książkowej dzięki Jonowi Hallingstadowi, jednemu z wielu fanów spuścizny Fultona J. Sheena.

Mimo że problematyka nie jest trywialna, nie należy się obawiać hermetycznego języka czy trudnej terminologii. Książka nasycona jest ogromnym poczuciem humoru, a autor o trudnych sprawach mówi w sposób przystępny, często posługując się obrazowymi analogiami, w których zastosowaniu był po prostu mistrzem. Wbrew temu, co pisze we wstępie biskup Robert Barron, uważam, że metoda użyta przez arcybiskupa Fultona Sheena sprawdza się także w naszych czasach, o czym może świadczyć rosnące grono miłośników jego książek w Polsce. A przecież polskie przekłady jego spuścizny dotarły do nas z wyjątkowo dużym opóźnieniem.

Comments

  1. Wspaniale! Czy oprócz tej książki ukażą się w tym roku jeszcze inne książki Fultona Sheena w pana przekładzie?

    Jest pan sporym ekspertem w temacie znajomości dzieł apologetyki anglojęzycznej i stąd mam pytanie. Odnoszę wrażenie, że Abp Sheen jest nieporównywalny z żadnym innym autorem chrześcijańskim! Czytałem i Lewisa i Chestertona i jeszcze kilku innych ale taki dar w przekazywaniu pięknych prawd wiary widzę tylko u Arcybiskupa Sheena. Co pan myśli o moich wnioskach? Można Abp Sheena uznać za jednego z największych, najgenialniejszych autorów katolickich w dziejach czy jest to przesada?

    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. W tym roku z pewnością będą jeszcze inne książki Sheena, ale nie w moim przekładzie. Miałem nadzieję na przetłumaczenie autobiografii arcybiskupa Sheena, ale z tego, co wiem, już inne wydawnictwo zdobyło prawa autorskie. Więc pewnie za jakiś czas książka ta ukaże się także po polsku. Miejmy nadzieję, że wkrótce, choć jest przy niej sporo pracy translatorskiej, bo są w niej także fragmenty poetyckie. Chętnie przetłumaczyłbym inne publikacje tego autora, ale to nie ode mnie zależy. Sheen stał się wreszcie w Polsce modny i uzyskać prawa autorskie jest nieco trudno. Cieszę się, że chociaż mogłem przełożyć te dwie monumentalne prace. Dla mnie to wielki zaszczyt.
      Nie czuję się ekspertem w temacie apologetyki anglojęzycznej. Wydaje mi się, że Sheen po prostu należy do szeregu wielkich apologetów katolickich języka angielskiego i sporo zawdzięcza też autorom, których Pan wymienił. Bardzo sobie cenił zarówno Chestertona, jak i C.S. Lewisa. Poprosił nawet Chestertona o napisanie wstępu do swojej pierwszej publikacji. Trudno mi oceniać, czy był wybitniejszy. Chesterton to człowiek instytucja. Tak zresztą samo jak Hilaire Belloc, który niestety nie doczekał się takiej recepcji w Polsce jak Chesterton. Każdy z tych twórców ma swój język, swój sposób komunikowania ważnych prawd, każdy jest na swój sposób inny.
      Abp Fulton J. Sheen z pewnością jest wyjątkową osobowością i szkoda, że nie dotarł do Polski wcześniej. Ale Opatrzność wie, co robi. Może to akurat jego czas teraz w Polsce? Miał cudowny dar tłumaczenia trudnych rzeczy przez analogię. Wydaje mi się, że jest to w pewnym sensie nawiązanie do przypowieści Pana Jezusa, do tego sposobu wyjaśniania pewnych trudnych spraw.
      Abp Sheen z pewnością potrafiłby się też odnaleźć w świecie współczesnych mediów elektronicznych i chętnie by je wykorzystał do głoszenia słowa Bożego. Korzystał przecież z radia i telewizji, miał pomysły, jak wykorzystać prasę (chciał wykupić stronę w lokalnej gazecie). Dzisiaj pewni korzystałby z bloga, Twittera, Facebooka i innych form przekazu elektronicznego.
      Myślę, że Pan nie przesadza. To wielka postać i chyba nie dziwią te trudności z beatyfikacją - najpierw proces sądowy o jego doczesne szczątki, a teraz - kiedy wydawało się, że już nie będzie problemu - przypisywanie mu uwikłania w krycie księdza, który dopuścił się molestowania, co w rzeczywistości zostało już wyjaśnione.

      Delete
  2. Bardzo dziękuję Panu za świetną i wyczerpującą odpowiedź :)

    Tak, cała ta sytuacja z Beatyfikacją Abp Sheena jest kuriozalna. Cud za wstawiennictwem Archbiskupa został oficjalnie uznany za prawdziwy. To tak jakby samo Niebo podbiło pieczątkę.

    Książka "W co wierzymy" już zamówiona :) Chciałem kupić jeszcze jakieś dobre komentarze do Ewangelii ale myślę, że w tej książce Abp Sheen dość mocno opiera się na Piśmie Świętym.

    Również uważam, że Fulton Sheen został nam dany właśnie na te, wyjątkowo trudne czasy przeróżnych ideologii, które próbują przede wszystkim ukazać człowieka jako zwierzę a Kościół Katolicki jako ostatni, przestarzały system na drodze do "wolności". Kościół oczywiście od samego początku swojego istnienia jest atakowany ze wszystkich stron, zawsze przedstawiany jako największy wróg człowieczeństwa, ale dzisiaj to po prostu przekracza wszelkie granice. Kościół Katolicki jako jedyny tak broni osoby ludzkiej a jego mądrość przy wszystkich innych światopoglądach/filozofiach wydaje się wręcz nieskończona. To ostatni Bastion normalności. Fulton Sheen przedstawia wielkość Chrystusa w unikalny sposób!

    Posiadam "Życie Jezusa Chrystusa" w Pana przekładzie. Rewelacyjne tłumaczenie. Kupiłem tą książkę po Pana rozmowie z PCH24 na temat tej biografii. Cała książka jest wspaniała ale szczególnie uwielbiam rozdział o Kazaniu na Górze. Majstersztyk!


    Jeszcze raz dziękuję za świetną odpowiedź i dziękuję za całą wielką pracę, którą Pan wykonuje dla Pana Boga.
    Powodzenia i oczywiście mam nadzieję, że w przyszłości ukaże się wiele pańskich tłumaczeń, szczególnie Arcybiskupa Sheena :)

    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo Panu dziękuję za miłe słowa. Rzadko zdarza mi się dowiedzieć, jaka jest reakcja czytelników, a Pana wypowiedź jest dla mnie zachętą do dalszej pracy.
      Polecam też "Nowe stare błędy" arcybiskupa Sheena. Rekomendowałem kiedyś tę książkę mojemu wydawnictwu, ale już chyba wówczas prawa do niej byłby wykupione, bo nic nie udało się załatwić. Tak więc książka nie jest w moim przekładzie. Pisana jeszcze przed II wojną światową, ale nic nie straciła na aktualności, nawet jeśli niektóre nazwiska w niej wymienione już dzisiaj niewiele mówią czytelnikowi.
      Pozdrawiam bardzo serdecznie.

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Mówiąc krótko – Wydanie specjalne: 150 rocznica urodzin H. Belloca

Ile dzieci złożono w ofierze Molochowi w Irlandii? Kilka krótkich tekstów z „Frondy”

Upłynął ponad rok od zalegalizowania zabijania nienarodzonych w Irlandii. Ile dzieci padło ofiarą ustawowego bezprawia, za którym głosowali w referendum bezpośrednio zwykli obywatele Irlandii? Oficjalna statystyka jest porażająca i dziwnie symboliczna: 6 666! Więcej na ten temat w moim tekście „Irlandia: 6 666 nienarodzonych dzieci złożono w ofierze Molochowi”.
Katolicki ksiądz i bluźni? Tak, niestety! Tym razem przenosimy się do Stanów Zjednoczonych, gdzie w kościele pw. św. Pawła Apostoła dzieją się rzeczy, które wołają o pomstę do nieba. Ks. Rick Walsh stwierdził, że „Chrystus jest lesbijką, gejem, biseksualistą, transpłciowcem i queer”. Te bluźniercze „refleksje” duchowny wygłaszał w sposób, który może zwieść naiwnych swoją podstępną „logiką”. O skandalicznym kazaniu i dziwnym „duszpasterstwie” homoseksualistów, które wiedzie dusze na manowce można przeczytać w artykuliku „Amerykański ksiądz: Chrystus jest biseksualistą.
To niestety nie koniec ekscesów za wielką wodą. W New Jers…