
Twórczość H. Belloca niestety przychodzi do Polski z dużym
opóźnieniem, a przecież to autor ważny i swego czasu uważany za jednego z
najważniejszych pisarzy języka angielskiego, także omawiany i doceniany w
przedwojennej Polsce (którą zresztą odwiedził). Jeśli miłośnicy Chestertona nie
mogą narzekać na brak przekładów na polski jego twórczości – a dotyczy to
zarówno eseistyki, publicystyki, jak i powieści i opowiadań (chyba jedynie
poezja jest nieco niedoceniona) – to Belloc, który bez wątpienia miał spory wpływ
na nawrócenie swojego przyjaciela (i nie tylko jego) oraz był jego mentorem,
pozostaje wciąż autorem rzadko tłumaczonym.
Dlatego z zadowoleniem przyjąłem informację, że
Mity i Fakty o historii Kościoła
okazują się cieszyć popularnością. Jak podaje
księgarnia Religijna nieduża ta
książeczka jest
bestsellerem! Miło się o tym dowiedzieć. Chociaż czasami
przypomina mi się pewien rysunek Sławomira Mrożka, na którym człowieczek mówi:
„Dlaczego narysował mnie Sławomir Mrożek, a nie Leonardo da Vinci?” Otóż Belloc
mógłby powiedzieć pewnie to samo: „Dlaczego przetłumaczył mnie akurat Jan J.
Franczak, a nie Stanisław Barańczak?”.
No cóż... Ciągle mam nadzieję, że inni tłumacze w końcu się
obudzą i zobaczą, że jest coś jeszcze do spolszczenia oprócz popularnych
autorów, a Ministerstwo Kultury może wyasygnuje parę złotych na te przekłady. W
końcu dużo się mówi o Europie, a Belloc był zagorzałym obrońcą cywilizacji
europejskiej, a oprócz tego publicystą politycznym, autorem ważnych esejów, książek z
dziedziny historii i ekonomii, powieści, poezji, a przy tym odegrał ważną rolę w odrodzeniu katolickim w Anglii.
Comments
Post a Comment